niedziela, 28 czerwca 2009

Wysiedlenia

Akademik pustoszeje. Cicho wszędzie, głucho wszędzie! Już niedługo nikogo tu nie będzie!

wtorek, 16 czerwca 2009

Świąteczne naleśniki

W zamian za wsparcie logistyczne udzielone przez Jednostkę Wojsk Lądowych dla satelickiej krainy M-512, dostaliśmy smakowite racje żywieniowe. Dostarczyliśmy składniki a pozyskaliśmy Naleśniki z Czekoladą, Brzoskwinią i Bitą Śmietaną i to najwyższej jakości. Cały odział armii najadł się do syta. Pozdrowienia dla Magdy! :)

P.S. A to wszystko na cześć wygranej Bitwy o Elektrodynamike!

niedziela, 14 czerwca 2009

Meldunek nr 2

Po wzmocnieniu oddziałów w nową broń, jak również wytrzymalsze zbroje i tarcze, wyruszyliśmy na podbój sektora M-810 w Kwadrancie Ósmym. Ponieważ dysponowaliśmy przewagą taktyczną - wykradzionymi wrogu Spodniami Mocy wiedzieliśmy że zwycięstwo jest bliskie. Ku naszemu rozczarowaniu teren wroga został złupiony już wcześniej i choć podbicie go już nie wymagało żadnego wysiłku to niestety nie pozyskaliśmy cennych łupów. Postanowiliśmy w ramach traktatu Borewicz-Mołotow zawrzeć sojusz i przekazać Spodnie Mocy w ramach pomocy państwu satelickiemu.

Dalszą kampanię skierowaliśmy do Sektora O-701 w Kwadrancie 7. Ośrodek Dowodzenia O-701 przejęliśmy po krótkiej walce. Wróg wobec naszej przewagi liczebnej poległ i przystąpił natychmiast do negocjacji warunków kapitulacji. W ramach współpracy dostarczył nam najnowszą Szatę Rycerza ARMOR+20 dla Szwadronu Ninja i wstawiennictwo sił wyższych boga Opa dla Jednostki Wojsk Lądowych. Ponadto w ramach współpracy wywiadowczej pozyskaliśmy tajne informacje na temat położenie poszukiwanej przez nas Księżniczki. Informatorzy ustalili 4 możliwe lokację w których znajduje się Księżniczka, jednak nie przekazano nam dokładnych koordynatów. Uzupełniliśmy również nasze zapasy przejmując zasoby Surowca Strategicznego tzw. "Papieru Toaletowego".

Dobrze przygotowani do dalszej walki wyruszyliśmy dzielnie do Kwadrantu 5 gdzie rozpoczęliśmy atak na lokalizację M-512. Po nieudanej konfrontacji z Pawłem i jego Piątym Elementem, spróbowaliśmy sił w dobrze zbadanej przez Wywiad jednostce B-513. Ledwo uszliśmy z życiem, gdy chciano nas ugotować razem z Kapustą, ale mimo to zwycięską ręką opuściliśmy pole bitwy z łupem w postaci zasobów Wysokiej Technologii - "Czekolady Mlecznej". Naporowi naszych wojsk oparły się M-518, X-520 i M-522. Sukces odnieśliśmy dopiero pod Windą w Sektorze X-524. Zabezpieczyliśmy teren i pozyskaliśmy natychmiastową kapitulację wrogiego Sztabu Generalnego. Ponieważ pokonany kraj nie dysponował żadną zaawansowaną technologią nie pozyskaliśmy zdobyczy. Opuściliśmy tę krainę w pokoju, kierując swe działanie w kierunku wyżej położonych obszarów.

Po nieudanej próbie podbicia X-820, opadły morale ale mimo to wkroczyliśmy do Kwadrantu 10 i wywalczyliśmy nowe racje żywieniowe z Sektora K-1017. Działania kontynuowaliśmy wkroczeniem do X-1028 ale bez pozytywnych skutków i żadnych zdobyczy wojennych. Ostatecznie zarządziliśmy odwrót do bazy M-228 i podział łupów. Należy nadmienić przy tej sposobności, iż Rycerz Kozubel (jak nazwa wskazuje), postąpił niehonorowo i niesprawiedliwie zajoł część łupu przynależną porucznikowi Borewiczowi. Ponadto Porucznik wyraził swoje rozczarowanie z powodu nie odnalezienia od dawna poszukiwanej Karafki.

Podpisano, SS-Standartenführer Herman.

Wojna

W Akademiku nr 2 przy ulicy Żwirki i Wigury, w godzinach wieczornych grasował po korytarzach odział Armii Zaciężnej złożonej z Korpusu Lotniczego Herbu "Mucha", Jednostki Wojsk Lądowych pod przewodnictwem porucznika Borewicza oraz Szwadronu Kawalerii Ninja. W czasie pierwszej fazy działań zbrojnych na piętrze 5, dokonano dywersji na terenie wrogą kradnąc Przetwornik Elektroakustyczny z Centrali Łącznościowej.

Po szybkim odwrocie wojsk do Kwatery Głównej Waffen SS - 228, wróg przypuścił atak na nasze Centrum Dowodzenia. W wyniku dzielnej obrony wyszliśmy zwycięsko pozyskując klucze dostępu do przejść granicznych na linii frontu Piątego Kwadrantu. Ponieważ baza wroga w tym czasie była słabo broniona, szybka decyzja Kierownictwa skierowała nas do ponownego ataku na Dowództwo Sił Operacyjnych M-518. Po szybkim rozpoznaniu terenu uszkodzono źródła oświetlenia nieprzyjacielskiej Placówki tak aby uniemożliwić dalsze prowadzenie spiskowej działalności. Nasze oddziały zachęcone szybkimi sukcesami i powiększającą się strefą wpływów, wysunęły śmiały plan zaatakowania Zespołu Taktyczno - Rozwojowego (ZTR) D-1026.

Po reorganizacji Sił Zbrojnych przystąpiliśmy do rozpoczęcia ataku, zwycięsko zdobyliśmy zaawansowany technologicznie środek lokomocji, opracowany przez wroga pod kryptonimem operacyjnym "Klapek R38". Nie poprzestając na tym uderzyliśmy ponownie na DSO M-518 jednak nasze próby staranowania Bunkra Podwodnej Centrali spełzły na niczym. Ponowiliśmy próby przedostania się do podjednostek M-512 i O-701, niestety również z negatywnym skutkiem. Po powrocie do bazy okazało się, że wróg nie próżnował i dokonał sabotażu kradnąc główne elementy Zespołu Zasilającego Centralną Jednostkę Obliczeniową (ZZCJO) z samej Centrali Waffen SS. Z uwagi na strategiczne znaczenie owego podzespołu postanowiliśmy dokonać wymiany pojazdu "Klapek" na ZZCJO.

Natychmiast przystąpiliśmy do akcji, wkraczając szturmem na teren wroga ZTR D-1026. W wyniku prowadzonych negocjacji udało nam się odzyskać utraconą jednostkę ZZCJO, niestety z brakującą Linią Transmisyjną Średniego Napięcia ale udało nam się zastąpić brakującą cześć innym modelem będącym na stanie Szwadronu Ninja. Brak strat w ludziach, jeńców nie pozyskano.

Z uwagi na zaistniałą sytuację militarną, Dowództwo podjęło decyzję o konieczności SZYBKIEGO rozpoczęcia programu badawczego Wunderwaffe.

Porucznik Borewicz.

czwartek, 4 czerwca 2009

Wstręt do optyki, reaktywacja

Polaryzacja moich tensorowych myśli osiąga punkt krytyczny w przestrzeni fazowej znudzenia, która chociaż jest nieskończenie wymiarowa ma wyjątkowo namacalną granicę w postaci ciągu dni zbieżnego do wakacji. I chociaż pocieszające jest to, że ten ciąg jest wyjątkowo miło zbieżny, ograniczony i w ogóle spełnia tyle sympatycznych twierdzeń i aż ochota bierze by go rozłożyć w bazie pięknych pomysłów na scałkowanie ferii letnich ale mimo to groźba natrafienia po drodze na pewne punkty osobliwe w postaci niezbyt udanych egzaminów utrudnia nam projekcje myśli. Wtedy człowieka ogarnia taki smutek i niemoc wobec wyroków matematyki, którego nie da się wyrazić prostymi wzorami w reprezentacji zespolonej. A miało być tak holomorficznie...

Z poważaniem, antyŻul.

P.S. antyŻul ma przeciwny ładunek elektryczny, liczbę barionową, leptonowej nie ma wcale bo się umył a poza tym łamie symetrię przegrody nosowej.