Zacznijmy od początku, otóż co to jest różowy? Kolor różowy powstaje jako mieszanina kolorów czerwonego i białego, można powiedzieć taki "blado czerwony". Inne odcienie różowego możemy dostać mieszając kolor różany (nie mylić kurwa z różowym!) z białym, magentą a i podobno pomarańczowym (?) ale tego już ja nie ogarniam.
Jednym z ciekawszych odcieni różowego jest fuksja, w świecie internetowym zwana elektroniczną magentą tzn. jest to intensywny kolor fioletowy zmieszany z różowym (co by nie było tak łatwo jest to jeszcze inny kolor niż tradycyjna fuksja i jeszcze inny niż magenta używana w modzie, bądźcie czujni!).

Magenta nie pochodzi z widma elektromagnetycznego i nie odpowiada określonej długości fali elektromagnetycznej, otrzymamy ją tylko jako wrażenie wzrokowe dopiero w wyniku zmieszania dwóch kolorów lub bardziej obrazowo - usuwając limonkowo-zielone długości fal ze światła białego.
Jeśli chodzi o modę, przypisywanie koloru różowego do płci zaczęło się w latach 20 ubiegłego wieku. Od tamtej pory aż do lat 40 kolor różowy był przypisywany CHŁOPCOM (!) jako słabsza forma czerwonego, uważanego z bardzo męski, agresywny i zdecydowany. Natomiast niewiasty ubierały się na niebiesko albowiem jest bardziej delikatny i mniej wulgarny. W latach 40 nastąpiła inwersja tychże norm i niebieski stał się bardziej stosowny dla facetów a różowy dla kobiet no i tak zostało do dziś.
Z czasem różowy nabrał też wielu negatywnych konotacji, przykładowo producenci aby odróżnić zabawki dla dziewczynek od zabawek dla chłopców i zapobiec kupowaniu jednej zabawki dla dwojga dzieci (ZYSK!) zaczęto obsesyjnie dziewczęce zabawki malować na różowo co doprowadziło do powstanie stereotypu skretyniałej różowej nastolatki która nie wyszła w rozwoju emocjonalnym poza świat lalek i jego kiczowatą estetykę.

Całymi garściami czerpią różowy przedstawiciele subkultury emo bo krótko mówiąc różowe jest lepsze. W wyniku połączenia pustki egzystencjonalnej, romantycznych miłości i nastoletniego okresu "burzy i naporu" powstał styl który już kiedyś był dawno temu ale wtedy nie znali różowego i internetu ;)

Herbem emo stała się różowa czaszka, synteza dwóch wiodących idei tego nurtu - różowy jak uczucia i wrażliwość, czaszka jak niedoszli samobójcy niezrozumiani i odrzuceni przez bydlęce społeczeństwo. No i jasne że "trendi".
Gdyby Werter się urodził dzisiaj, był by EMO a samobójstwo popełnił kilka razy żeby każdy widział jak jest nieszczęśliwy. Tak więc pewien postęp jest :)
Takie oto więc są więc losy tego biednego koloru, który spotkał się z tak szczególnym wyróżnieniem i chyba jak żaden inny stał się kolorystycznym odpowiednikiem popularnego przerywnika "kurwa" zyskując nieskończoną pojemność znaczeniową od pozytywnych emocji po zwyczajny debilizm.
Serdeczności, Żul.
