niedziela, 31 maja 2009

Nowy Post

A na tych blogach same posty a przecież jak by ludzie chcieli tak pościć to by z głodu pomarli. Kto tak może wyżyć? Przecież nie samym blogiem człowiek żyje i poza postami też musi coś robić!
Nie ciężko zgadnąć co robi wtedy Żul. Otóż Żul wtedy jeździ na wycieczki do Zakładów Azotowych w Puławach, robi szpiegowskie zdjęcia i prowadzi inną działalność dywersyjną na tyłach wroga. A wróg to nie lada! 3000 ton saletry amonowej na godzinę to całkiem spory zasób materiałów wybuchowych które aż się proszą o użycie... jako nawóz rolniczy :) A jak to powiedział przewodnik: "nawóz należy dobrze zmieszać z ziemia - nigdy nie podlewać!" Trotyl też jest dobry do mieszania z ziemią ale tylko trochę silniejszy ;)

Poza tym, Żul lubi spełniać się medialnie i gdy nie pości, udziela wywiadów dla niszowych stacji telewizyjnych takich jak TVP1 opowiadając o cieczach nienewtonowskich, mące ziemniaczanej i głośnikach... czyli krótko mówiąc kolaboracja z Radiem BIS i XIII Piknik Naukowy. A to wszystko dzięki Esowi! :D Dziękować ;)

2 komentarze:

  1. żul robi się sławny, a ja jestem znajomą Sławnego Żula, ranyyyy, co za zaszczyt. Sławnego Żula, co w telewizji występuje i w radiu mówi "o cieczach nienewtonowskich, mące ziemniaczanej i głośnikach... " (cytat za Żulem:))
    Ja również dołączam się do dziękczynienia Esowi. Sądzę, że w pewnym stopniu każdy z nas jest esem. i każdy też jest żulem. po części. Za to Doda jest tylko jedna < bezradny >

    OdpowiedzUsuń
  2. No ba! Mądrze prawisz, DobraSławo!
    Ale ja nie jestem w formie aby udzielić ci odpowiedzi lekkiej, zabawnej i przyjemnej :( Ponieważ odkryłem straszną rzecz, której się spodziewałem od dawna... nauka mnie zabija. I im więcej się uczę tym mniej umie a im mniej umie tym bardziej głupi jestem a gdy bardziej głupi jestem to coraz więcej nie rozumiem przez co boję się tego co nie wiem ostatecznie popadając w odrętwienie fleksyjno-leksykalne... Morał z tego taki, że trzeba łowić ptaki, bo gdy się poluje na raki szybko zjedzą nas robaki.

    OdpowiedzUsuń