środa, 5 sierpnia 2009

Dzień czwarty

Kompleks CERN'u ma niezwykle chaotyczna strukturę. Wiele uliczek pod różnymi kątami, pomieszane budynki, jeden do drugiego dobudowane, połączone łącznikami, każdy z innej epoki w różnym stylu... porządek gwarantowany. Jeżeli dodać, że główny instrument badawczy ma ok. 27km obwodu a różne eksperymenty znajdują się w różnych punktach to wyjdzie na to, że po wykładzie w Genewie do Control Room'u CMS trzeba jechać do sąsiedniego kraju (ośrodek jest na granicy Francusko/Szwajcarskiej).

Wyobraźcie sobie moją radość gdy Pani w Users Office mówi, że Access Card mam odebrać w budynku 55, pokój mam w 22-R009 a gabinet profesora jest w sektorze A budynku 40...
I weź teraz znajdź budynek 55:


A to tylko wycinek części południowej CERNu....

Dla ułatwienie pokaże gdzie jest budynek 22:



No i tam teraz "pracuję".
Tak wygląda barak w którym mnie trzymają:



Jak widać jest tu bardzo przyjemna okolica, w leśnym parku, w cieniu drzew, nic dodać nic ująć.

A i jeszcze moja Super Ekstra Wyczesana Karta Dostępu co nią se mogę cieciom na bramie pomachać :D



Pozdrawiam, Żul.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz