Od dziś przystępujemy do realizacji jakże ważnego dla naszego społeczeństwa celu, abyśmy żyli lepiej i dostatniej!
Dawno dawno temu, za górami i lasami żył sobie mały chłopczyk imieniem Ludolf. Otóż jak każdy Ludolf był rudy i karłowaty a jego twarz pokrywały rakowe narośle. Mimo wszystko był dzieckiem szczęśliwym, mieszkał nieopodal przepięknego jeziora fabrycznego pośród lasów wyciętych na opał. Pewnego dnia gdy wyszedł na łąkę ujrzał na niebie wielki trójkąt. Nie mogąc wyjść z podziwu pobiegł ile sił w nogach do Magazynu aby obwieścić Bliźniakom o niezwykłym zjawisku. Gdy wbiegł, oni jak zwykle siedzieli na skrzynkach po Kapuście i grzebali patykami w kartoflach. Jak zwykle zupełnie nie zareagowali na jego wejście. Ale Ludolf wcale się nie zrażał i pełen entuzjazmu zaczął opowiadać "Chopaki choćcie zobaczcie co ja żem widział a czego wyście nie widzieli. Szybko szybko!" - poganiał. Jeden z bliźniaków podniósł niechętnie głowę z nad worka kartofli i powiedział "Ale Panie, przecież dzisiaj jest skup Buraków a nie Kapusty!". "Ale to nie o Buraki chodzi tylko wielki trójkąt!" "Trójkątów to nie sprzedajemy" usłyszał w odpowiedzi. I wszystko się spierdoliło. Ludolf stracił nagle nadzieje i cała chęć życia z niego uszła. Poczuł się bezsilny wobec bezmiaru głupoty jaka z hukiem go zalała. Wpadł w szał, podbiegł do Bliźniaków i przylutował im tak, że ziemniaki w skrzynkach powiędły. Od tamtej pory został ogrodnikiem. Mówili na niego Nożycoręki.
a gdzie konkurs?
OdpowiedzUsuńJuż był. Na razie nie będzie nowego. Teraz Ty możesz jakiś zrobić!
OdpowiedzUsuń