Chcieliśmy jak najlepiej, a wyszło jak zawsze.
bru (to nie jest mój blog:P)
Niestety. Gdy jednostka choruje, chore jest całe społeczeństwo;( nie pozostaje mi więc nic innego, jak życzyć Tobie Żulu szybkiego powrotu do zdrowia!! Oczywiście do lodowego przestępstwa się nie przyznam- bo gdybyś nie chciał to byś nie jadł, a gdybyś chciał moją Algidę to pewnie tak łatwo i po dobroci bym jej nie oddała. Umywam ręce, a winę zrzucam na ananasowy sorbet Mucha. o.
Bądź co bądź choróbsko trzeba wygnać, za czym przemawiają poniższe argumenty. Dwa argumenty:
Primo- Jak mówi stare albańskie przysłowie: choroba ugniata człowieka w jedno ciasto. A jak wiadomo, niebezpiecznie jest być ciastem.
Secundo- popełnię w tym miejscu krótki utwór poetycki:
Bez Żula, jak bez kilodżula. Nikt nie zamula. Straszy Drakula. Generalnie. jest bidula.
Dziękuję.(ukłon, oklaski, kurtyna opada)
Alg idę. Idę Alg.
Bądź co bądź choróbsko trzeba wygnać, za czym przemawiają poniższe argumenty. Dwa argumenty:
Primo- Jak mówi stare albańskie przysłowie: choroba ugniata człowieka w jedno ciasto. A jak wiadomo, niebezpiecznie jest być ciastem.
Secundo- popełnię w tym miejscu krótki utwór poetycki:
Bez Żula, jak bez kilodżula. Nikt nie zamula. Straszy Drakula. Generalnie. jest bidula.
Dziękuję.
Alg idę. Idę Alg.
bru (to nie jest mój blog:P)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz