Cześć i czołem!
Opowiem wam dzisiaj Bajkę. Bajkę o połowie kapusty. Nie nie tej połowie co myślicie.
Otóż za dołami i bagnami, w rodzinnej ojczyźnie branderburskich siepaczy, żył sobie Rybak imieniem Piotr. Otóż ten zacny mąż pełnił bardzo ważną i odpowiedzialną funkcję - łowił ryby. Pewnego dnia, gdy wypłynął na rwące wody Jeziora O-dur zauważył jakiś dziwny i wirujący cień poruszający się tuż pod powierzchnią wody. Podpłynął szybko aby lepiej się przyjrzeć zaskakującemu zjawisku po czym wielce się zdziwił gdy spostrzegł iż jest to najzwyklejsza Kapusta! Krzyknął ze zdumieniem - Co ty tutaj robisz?! Na co Kapusta mu odpowiedziała tajemniczym głosem - Zakupy... Zakupy... Rybak Piotr nie mógł wyjść z podziwu - Dlaczego na środku rwącego jeziora wirująca Kapusta robi zakupy?! Postanowił nie dawać za wygraną i wyjął z kieszeni swojego podartego pijackiego płaszcza Kabel Do Kosy po czym obezwładnił szybkim ruchem Kapustę i wciągnął na pokład łódki. -Ja już Ci zrobię z dupy Zakupy, niech tylko Ksiądz Albert się o tym dowie! On już będzie wiedział co z tym diabelskim nasieniem zrobić! Po czym zaczął szybko wiosłować aby jak najszybciej donieść o swoim dobrym obywatelskim czynie. Ale Kapusta nie była w ciemię bita i postanowiła przekupić naiwnego Rybaka - Uwolnij mnie a spełnię każde twoje życzenie! Piotr się zawahał, odłożył wiosła i zapytał - A zrobisz loda? -Heee nie zrobie! - odpowiedziała ale jednocześnie zrobiło jej się żal Rybaka i dodała - Ale dam Ci zdjęcie z Komunii to se zjedziesz na Ręcznym. -Dobra, odpowiedział wielce ucieszony, uwolnił Kapustę, dostał zdjęcie i zjechał sobie na Ręcznym. I żyli długo i szczęśliwie. KONIEC
Borewicz
UWAGA! Surowo zabrania się czytać powyższy tekst i go rozumieć! Wszystkie osoby, miejsca i wydarzenia opisane w tym poście nigdy nie miały miejsca ani nie noszą związku z żadną rzeczywistością i nie należy ich łączyć z jakimikolwiek osobami, miejscami i zdarzeniami!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz