Droga Dobrosławo!
Azaliż muszę się poskarżyć na twoje łakomstwo które zwiodło mnie na złą drogę jak biblijnego Adama. Otóż po tych wczorajszych lodach anginy ja dostałem, spać nie mogłem i lekarza odwiedzić musiałem. Bilans tego prosty, będę wąchał wodorosty. Antybiotyk dostałem, w łóżku pozostać musiałem.
:P
Pamiętaj, że najważniejsze jest przestrzeganie przepisów BHP. A zwłaszcza na kolei!
Żul
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz