Aby wyjaśnić pochodzenie tego zgrabnego epitetu będącego w tym przypadku nawet podmiotem, trzeba cofnąć się wiele lat wstecz, do zamierzchłych czasów pierwszej klasy liceum. A sprawcy i stwórcy tego pseudonimu należy poszukiwać w pewnym człowieku zwanym "Lichym" a jak na ironię zacny ten mąż imieniem Piotr się szczycił. Otóż gdy poznałem go, wpadając spóźniony już na pierwszą lekcję i siadając na pierwszym z brzegu wolnym miejscu, jedyne co powiedział to "Witaj Żulu". I tak już pozostało... Pseudonim od pierwszego wejrzenia. Co ciekawe nie tylko szanowny Pan Piotr miał takież pierwsze skojarzenia na mój widok ale też zdarzyła się inna sytuacja gdzie nieznany mi wielmożny Pan Ochroniarz stojący na wejściu pewnej imprezie połowinkowej w nieistniejącym juz klubie "Kazamaty", spośród całej naszej grupy wchodzącej do klubu tylko mnie zapytał "Wszystkie piwa już wypite? Skręty wypalone?" po czym po udzieleniu twierdzącej odpowiedzi nieufnie mnie przeszukał... Jak widać bycie Żulem nie budzi zaufania u postronnych ludzi i zawsze trzeba się spodziewać jakże bezzasadnego posądzenia o posiadanie nielegalnego alkoholu tudzież innych używek. Można powiedzieć, że jest to nawet pewna forma rasizmu kulturowego i nietolerancji wobec sposobu spędzanie wolnego czasu przez Żula! Ale cóż zrobić? Pozostaje tylko wziać kapustę w dłoń i się nie dawać!
Pozdro dla Kapusty! Dalej nieświadomej...
Hmm... a przecież mówiłem, no nie? A nie mówiłem?
Żul
P.S. Nazwy osób i miejsc zostały zmienione a wszystkie inne fakty zmyślone, co więcej nie należy posądzać nikogo o posiadanie niespożytych myśli. Zasugerowany związek roślin z rodziny kapustowatych z przemysłem alkoholowym również jest przypadkowy. Kapusta NIE PODLEGA procesom fermentacji alkoholowej. Jeszcze.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Macieju, nie mów jej! To muszę JA to zrobić!
OdpowiedzUsuńNaprawdę!
Beata!! Beato!! TUTAJ!!! Zobacz co ten niecny Mateusz Żul wypisuje!!!
OdpowiedzUsuńJa nic nie wypisuje. Ja przecież naznaczyłem w sposób wyraźny iż opisane tu osoby i fakty mają przypadkową zbieżność z nieistniejącymi osobami i zmyślonymi faktami. Za wszelkie niedomówienia serdecznie i niechętnie przepraszam!
OdpowiedzUsuńWielbiciel Kalafiorów.
Ale zbieżność jest jednostajna i jednoznaczna tudzież bezwzględna i topologicznie normowalna...
OdpowiedzUsuńWskazanie jest oczywiste . . .
Wskazanie to oczywiste jest jak jesteś wskazujący a puki pomiaru się nie przeprowadzi jesteś jak kot Schrődingera - nazbyt dobrze nieokreślony. To i źle określone są osoby i miejsca na tym blogu, ale dzięki temu pędy ich znamy dobrze :) Ale czy każdy już zrozumiał jaki jest ich pęd?
OdpowiedzUsuńŁowca bez Pokrowca
To ja proponuj pomiar przez zawiadomienie przypuszczalnej granicy ciągu wskazań i odniesień (czyli Beatę K.)...
OdpowiedzUsuńWtedy ty i twój pęd będziecie mogli spać spokojnie.
Ależ prowadzisz bardzo daleko idące insynuację wobec mojego pędu i ciągu wskazań co źle świadczy o twoim poczuciu rzeczywistości. Macieju, mieszasz fikcję literacka z faktami po czym przestajesz jedno odróżniać od drugiego. Radzę Ci abyś położył się, zamknął oczy i poszedł spać aby rano obudzić się skoro świt a wtedy słonce rozświetli mrok myśli Twoich i sklaruje myśli młode.
OdpowiedzUsuńI pamiętaj: garbate komary sprzedają samowary!
Masz rację (!).
OdpowiedzUsuńAle ciekawi mnie tylko reakcja tej rzeczywistej części naszej funkcji zespolonej kapusty, gdy toto przeczyta...